Co z tym sportem?

Mam wrażenie, że uprawianie sportu to dla wielu z nas w dalszym ciągu coś egzotycznego. Nie do końca rozumiem dlaczego tak jest, że gdy ogólnie rzecz biorąc, sport zwyczajnie stał się modny to ciągle dla tak wielu osób jest nie do pomyślenia by wychodzić (w miarę regularnie) z domu choćby na spacery. Epidemia otyłości szerzy się nie tylko wśród dorosłych, ale i wśród dzieci i to już nawet cztero czy pięcioletnich. Dla mnie to szok. Rozumiem, że rygorystyczna dieta to dla 99% społeczeństwa coś zupełnie nie do przeskoczenia… dla mnie z resztą też (pomijając fakt, że jestem przeciwnikiem katowania się jakąkolwiek dietą), lecz nie ma dla mnie wytłumaczenia dla siedzenia na czterech literach przed telewizorem, 7 dni w tygodniu, przez cały rok. Naprawdę, wystarczy niewiele by to zmienić.
Myślę, że najgorzej na tym wszystkim wychodzą dzieci. Rodzic teoretycznie wie i rozumie, że źle robi kupując kolejne paczki chipsów by je zjeść, oglądając kolejny sezon jakiegoś „wspaniałego serialu”. Dzieci tego zazwyczaj nie rozumieją. Szczególnie te młodsze. Rodzice sami nic albo prawie nic nie robiąc ze sobą i swoim zdrowiem dają szczególny przykład swoim dzieciom budując w ich głowach wzorce zachowań, które wołają o pomstę do nieba. Dzieci biorąc przykład z rodziców nie wiedzą, że mogą inaczej. Tak naprawdę nie chcą inaczej bo przecież ci których kochają najbardziej w świecie i którym ufają bezgranicznie siedzą przed telewizorem, komórką czy laptopem. To one też tak robią. Rodzicom z resztą święty spokój od dzieci też nie przeszkadza. Mają chwilę, by wypić kawę do… popołudniowego serialu.

Czym to grozi u dzieci? Hmm, otyłość to pierwsza rzecz. Ale nie jedyna. Bo otyłość ma szereg przykrych dla dzieci konsekwencji, o których się już nie mówi wcale albo w najlepszym razie rzadko. Jakie one są? Wady postawy. Obciążone dużą wagą rozwijające się kości, stawy, kręgosłup ulegają różnym deformacjom, które w skrajnych przypadkach mogą spowodować nawet trwałe kalectwo. Niska samoocena spowodowana wyglądem i brakiem akceptacji przez rówieśników może prowadzić u dziecka do depresji lub nawet bulimii. Problemy z krążeniem czy cukrzycą u dzieci nie są już rzadkością. Najgorsze jest to, że im dziecko bardziej otyłe, tym mniej chętne do ruszania się, tym chętniej wycofuje się na bok i szuka akceptacji np. w Internecie czy wirtualnym świecie gier komputerowych. A problem w tym czasie się pogłębia. Jak zachęcić swoje dziecko do ruszania się i sportu? Jak wyrwać je z macek wirtualnej rzeczywistości i zachęcić do doświadczenia prawdziwego życia? Trzeba dać przykład! Ale jak skoro sami nie znamy się na sporcie, na ćwiczeniach i niewiele wiemy o motywacji bo sami mamy jej niewiele? No trzeba zwyczajnie zacząć i już. Na przykład od youtube. Jest tam masa filmów i propozycji jak zacząć. Ja proponuję by rozpocząć od np. filmów kanału CentrumSportowca.pl lub Fitty Kid Polska. Są tam kompletne plany treningowe dla dorosłych ale również i dla dzieci! Jest to świetny sposób na rozruszanie swoich pociech (i siebie) i rozpoczęcie przygody ze sportem i ruchem 

Również szczerze polecam wyjść z dziećmi z domu. Połazić po lesie. Pobawić się w strzelanie z łuku, który można nawet samemu zrobić. Wziąć lornetkę i poszukać zwierząt. Pograć razem w piłkę na najbliższym orliku (dużo ich jest).

Zapraszam do komentowania artykułu na forum.

Paweł Myłka

Organizator projektu:

W projekcie udział biorą: